Emil Szumiło

 

Psycholog, absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Specjalizuje się w zakresie psychoterapii lęku i zaburzeń osobowości. Pomaga rodzicom w rekonstrukcji bezpiecznego stylu przywiązania u dzieci. Superwizuje zespół psychoterapeutów pracujących z uzależnioną młodzieżą oraz superwizuje pracowników socjalnych pracujących z rodzinami zastępczymi. Od lat wraz z dr Teresą Jadczak-Szumiło i Fundacją Ernst&Young współprowadzi turnus terapeutyczny dla dzieci z FAS lub z zaburzeniami neurorozwojowymi przebywającymi w rodzinnych formach opieki zastępczej.

1. Pracujesz z rodzicami adopcyjnymi nad rozumieniem zachowań przyjętych dzieci z perspektywy przywiązania. Co jest najczęstszą trudnością rodziców dzieci z FASD?

Większość dzieci adoptowanych ma zarówno FASD jaki i pozabezpieczną więź, moje obserwacje wskazują na drugi z tych problemów jako trudność zasadniczą. W przypadku deficytów poznawczych lub opóźnień rozwojowych czy neurorozwojowych rola rodziców polega na znalezieniu odpowiedniego specjalisty i wykonaniu jego technicznych zaleceń co zwykle przynosi jakiś pozytywny skutek. Jeśli chodzi o trudności emocjonalne to rola rodziców jest bezpośrednia. To w relacji emocjonalnej z nimi dzieci mają przebudować więź. Rodzice muszą rozumieć emocje i potrzeby dzieci, odpowiadać swoimi emocjami w sposób kojący. Zasadniczą sprawą więc jest bardzo dobra regulacja własnych emocji przez rodziców. Dodatkową trudnością jest dynamika tego procesu. Najważniejsze są prawidłowe reakcje na zachowania emocjonalne dziecka. Większości tych " zgłoszeń" nie można zaplanować ani ich skutecznie przewidzieć, więc trzeba być w nieustannej gotowości emocjonalnej i intelektualnej. Sytuację pogarsza zwykle towarzystwo innych dzieci z problemami. Jeśli rodzicom uda się ustabilizować więź jako bezpieczną to wszystkie działania nad terapią zaburzeń ze spektrum FASD przebiegają w dobrej współpracy, a dziecko z ufnością przyjmuje czasem duże obciążenia.

2. Czy deficyty OUN dziecka z FASD warunkują jego pozabezpieczny styl przywiązania?

Mogę wyobrazić sobie taki poziom uszkodzenia mózgu i co za tym idzie funkcji psychicznych, od czucia poprzez interpretację bodźców po ekspresję emocji, w którym kontakt konieczny do budowania więzi nie będzie możliwy. W praktyce nie spotkałem takiego dziecka. Często deficyty neurorozwojowe znacznie utrudniają czytanie sygnałów dziecka, oraz przekłamują kojący charakter reakcji matki w odbiorze dziecka. Nie znaczy to, że zbudowanie bezpiecznej więzi jest niemożliwe, tylko dużo trudniejsze niż w przypadku dziecka zdrowego. To po stronie rodzica leży właściwe odczytanie potrzeb dziecka oraz wypracowanie specyficznego dla danego dziecka systemu bodźców kojących. Istnienie potrzeb emocjonalnych wydaje się być niezależne od stanu mózgu dziecka z FASD.

3. Z jakiego powodu rodzice mają najczęściej trudności ze zrozumieniem zachowań dzieci z FASD?

Zwykle rodzice zapominają, że zachowanie dzieci przyjętych w relacji z nimi jest zwykle oparte na pamięci innych relacji, krzywd, porzuceń itp. Próbują układać sobie porozumienie z dzieckiem od zera. Dziecko po traumie wczesnodziecięcej , porzuceniu nie jest niestety czystą kartą. Drugim powodem niezrozumienia jest brak wiedzy lub dobrego jej rozumienia na temat mechanizmów przywiązania.

4. Jesteś jedną z osób prowadzących Akademię Świadomego Rodzica w fundacji EY - co postrzegasz jako największą wartość dla rodziców zastępczych i adopcyjnych jeśli chodzi o Akademię?

To pytanie do rodziców. Jednak z mojego punktu widzenia tą korzyścią jest połączenie wiedzy i przeżywania emocji w obszarach dotyczących ich samych i ich najbliższych. Kiedy rodzice mają wgląd we własne potrzeby emocjonalne i uczą się jak je zaspakajać to łatwiej im zrozumieć dzieci i odpowiadać na ich potrzeby.

Profesjonaliści o FASD